Obserwatorzy

sobota, 5 sierpnia 2017

Uratowane ptasie maleństwo

Dwa tygodnie temu znalazłam małego wróbla, który wypadł z gniazda. Mały bezbronny leżał w trawie i głośno płakał. Nie wiem jak długo tam leżał ale mrówki już zaczęły wgryzać się w jego delikatne ciało. Niestety nie znalazłam gniazda. Nie było innego wyjścia jak zaadoptować skrzydlate maleństwo. Wcześniej wielokrotnie ratowałam ptaki wypadające z gniazd ale zawsze bez powodzenia. Tym razem też nie myślałam że maluch przeżyje. Z pudełka wyścielanego kocem i ręcznikiem papierowym zrobiłam gniazdo. Zastanawiałam się co właściwie może jeść takie ptasie maleństwo....Z dobrą radą i pomocą przyszli moi sąsiedzi, którzy wpadli na genialny pomysł aby karmić maluszka robakami wędkarskimi. Najtrudniej było przełamać się do widoku pełzających robali....Mały zjadał robale z apetytem i z dnia na dzień rósł i pięknie pokrywał się piórkami...
Po kilku dniach pojawił się nawet irokez na głowie...
Na początku tygodnia maluszek stanął na nóżkach bez podpierania się skrzydełkami...
Dzisiaj maluszek pokazał że potrafi fruwać...
i zawiesił się na firance...
Wróbelek jest energiczny, ciekawski i bardzo chce wyrwać się na wolność...
Chciałabym aby moja ptaszyna wróciła do swoich....Nie wiem czy ptasia rodzina przyjmie go z powrotem....Nie wiem też czy ta puchata kuleczka da sobie radę na wolności....

Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:
Saturday's Critters
Id Rather B Birdin
My Sunday photo
Wordless Tuesday
Our World Tuesday

54 komentarze:

  1. ELA, you are a hero!!
    You have saved the bird. And you have taken care of him well!
    The baby is cute and the potos are awesome!!
    Greetings, maria

    OdpowiedzUsuń
  2. El año pasado rescatamos a uno que comenzaba a volar y cayó e el patio de micasa, le suminisramos agua y comida y al otro día ya estaba volando de nuevo junto a sus padres.

    Besos

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo dla Ciebie za uratowanie życia wróbelkowi. Teraz masz dylemat, bo ja też bym go miała, czy już go wypuścić na wolność. Zawsze będą obawy, czy inne ptaki go zaakceptują. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hello kudos for rescuing the baby bird. It is so cute, wonderful series of photos. Happy Saturday, enjoy your weekend!

    OdpowiedzUsuń
  5. Elu!!!!!
    Gratuluję. Uratowałaś życie tej maleńkiej ptaszynie. Teraz to już jest śliczny wróbelek. Bardzo współczuję. Ech, masz spory dylemat, może jakiś czas spróbuj go wypuścić.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Paljon onnea Ela Hyvä sankari pelastitte sopösen lintulapsen
    Kaunis kuvasarja lapsilinnusta Hyvää viikonloppua :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sunshine story, I really hope little bird will make it in the wild later. My best wishes. :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hi Ela! Nice to see little chick survive! Best regards

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielkie brawa za uratowanie życia ptaszynki :) Możesz być z siebie dumna, bo niewielu ludzi by się tak zachowało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dear Ela, This is a beautiful post. What a wonderful person you are to take such great care of this little Sparrow. I loved the video. Good luck with the little one and have a truly wonderful weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Extraordinario reportaje sobre el crecimiento de este pequeño pájaro, enhorabuena Ela. Saludos desde España.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi Ela. What fun! You did a great job being a bird Momma. That little bird is so sweet. I don't know if I could let him go without worrying about him. I love his song....

    OdpowiedzUsuń
  13. Wonderful job, Ela! What a sweet little bird!

    OdpowiedzUsuń
  14. Beautiful pictures Ela. How wonderful that you succeeded in saving a little bird. Have a good Sunday!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki on już śliczny.Cudownie,że udało Ci się uratować,takiego maluszka. Dylemat masz niesamowity,ale chyba musisz zaryzykować i za jakiś go wypuścić.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. so wonderful that you saved him!

    OdpowiedzUsuń
  17. So, so sweet, and wonderful of you to help out one in need!!! You shared some great photos today, and I appreciate you sharing them with us birders at I'd Rather B Birdin' this weekend!! Thanks.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje!!! Uratowałaś pięknego wróbelka, te ptaki są inteligentne i po oswojeniu mogą być jednymi z najlepszych ptasich kompanów. Musisz spróbować zaadaptować go do życia na wolności. Na szybko znalazłam taki link, może Ci się przyda - http://mto-kr.pl/index.php/jak-pomoc-ptakom/4-opieka-nad-znalezionymi-ptakami.html

    Masz tam też informacje o karmieniu młodych ptaków, robaki wędkarskie są odradzane.

    Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Elu, chyba dobrze, że nie znalazłaś gniazda tej ptaszynki, bo nie wiem, jak przyjęliby go rodzice.
    Wspaniale, że go odchowałaś, bo widać, że jest bardzo ruchliwy i ciekawski świata.
    Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  20. He looked so helpless, you were his lifeline

    OdpowiedzUsuń
  21. So cute!Great photos and love the video too.Have a lovely sunday!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kudos to you, Ela, for rescuing this little baby bird. I am so happy that it has done so well and we can only hope that all the care you have lavished on it will help it to survive in the wild.

    OdpowiedzUsuń
  23. Elu piekne to co piszesz,po prostu uratowałaś wróbelka.Taki mały bez upierzenia,a potem tyle piórek pokryło jego ciało,niesamowite,ale prawdziwe,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. I'm so glad that the little bird survived! Very nice, Ela!

    Have a nice evening!

    OdpowiedzUsuń
  25. Fico super feliz, pelo pequeno passarinho ter sobrevivido... e parece tão feliz!...
    Fiquei maravilhada, com o seu cuidado!... Não é fácil, conseguir que um pássaro tão pequeno sobreviva... Um gesto muito bonito!
    As imagens são de uma ternura imensa!
    Beijinhos! Bom domingo!
    Ana

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję Elu. To niesamowite osiągnięcie aby z nieupierzonego malucha wyrosło takie "olbrzymie ptaszysko":) Sliczna ta kuleczka! Można powiedzieć, że to Twoje malutkie skrzydlate dzieciątko:) Jeszcze raz gratuluję!!! Może jeszcze troszkę trzeba poczekać z wypuszczeniem na wolność, jak myślisz? Wspaniała jesteś , że uratowałaś malutkie ptasie życie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Well done Ela on rescuing this bird.
    Your photographs are a joy to see.
    I hope and pray that this bird survives in the wild.

    All the best Jan

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniale że się udało uratować ptaszynę!
    Przeważnie widuję już nieżyjące pisklęta.
    A może zamieszka w Twoim ogrodzie? :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ohhh Brawo. Udało się. :)) Tak bardzo gratuluję. Uratowałaś życie. Jesteś wspaniała. Wróbelek wygląda ślicznie. Może zostanie u Ciebie, może będzie odwiedzał. Post, bardzo radujący serce.

    Ślę duży uścisk. :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. To co zrobiłaś Eluniu to coś wspaniałego. Mam nadzieję, że wróbelek sobie poradzi na wolności. Wzruszające są zdjęcia takiego maluszka.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  31. How wonderful! I am so thrilled the little sparrow has done so well under your tender ministrations!

    OdpowiedzUsuń
  32. Such marvelous photos - it's grand to see this helpless little fellow grow up!
    Thanks you for sharing these with us at http://image-in-ing.blogspot.com/2017/08/ready-to-go.html

    OdpowiedzUsuń
  33. So wonderful to see! Thank you!

    OdpowiedzUsuń
  34. Gratuluję - kiedyś próbowałam tego samego, ale się nie udało... Niesamowite jak maluch szybko się rozwija!

    OdpowiedzUsuń
  35. How wonderful! I am so thrilled the little sparrow has done so well under your tender ministrations!


    แคมฟรอก

    OdpowiedzUsuń
  36. Oh, my God, Ela! Your baby sparrow can fly and soon will fly away to his flock, doesn't he?

    OdpowiedzUsuń
  37. Brawo! Ja też miałem kilka podobnych historii i zawsze udawało ratować się chore, ranne ptaki, bądź właśnie takie maluchy. Urósł wspaniale! Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do swojego kącika! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Oh, sweet little baby-bird!
    You did a great job as "bird-mama"!
    <3
    Hugs from Traude
    http://rostrose.blogspot.co.at/2017/08/sommerfest-out-of-africa.html

    OdpowiedzUsuń
  39. Kochana!! Bardzo Ci dziękuję za tę informację. Nam też się przytrafiają takie maluchy i mimo prób nie udaje nam się przytrzymać przy zyciu, mam nadzieję, że teraz się uda. Jesteś kochana i wspaniała, że tak pomagasz ptaszorom, a ten maluch jest przesłodki :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja też kocham ptaki. Niestety mnóstwo ludzi niszczy ich gniazda z " troski" o czystość, jakie to płaskie!

    OdpowiedzUsuń
  41. Wyobrażam sobie, że opieka nad takim ptasim maleństwem wymagała wielkiego zaangażowania, cierpliwości i umiejętności. Gratuluję i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Que maravilla Ela, me encanta ver como la pequeña ave va creciendo. Gracias es una entrada muy tierna, besos.

    OdpowiedzUsuń
  43. Elu uroczy maluszek, bo wyszedł spod tak czułej opieki //a jakie śliczne ma upierzenie. Pewnie, ,że mógł by zostać, ale musi do swoich.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń