Kilka dni temu dokonałam pewnego radosnego odkrycia. Mój ogród, chyba po raz pierwszy, odwiedziła malutka ptaszyna, kapturka. Na początku nie zwróciłam na nią uwagi. Robiłam zdjęcia w przekonaniu, że fotografuję młodego wróbla. Ale, gdy ptaszyna przechyliła główkę, zauważyłam jej śliczną brązową czapeczkę. Wtedy właśnie mnie olśniło, że to jest kapturka. Widuję tą piękność dość często. Kapturka korzysta z ptasich poideł, pluska w wodzie i cierpliwie pozuje do zdjęć :)
Dziękuję za wszyskie komentarze i zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:Saturday Critters
Id rather b birdin'
Our World Tuesday
Wordless Tuesday