Obserwatorzy

sobota, 1 września 2018

Hibiskusy - lato 2018

Moja ogrodowa przygoda z hibiskusami trwa już dwa lata. W ubiegłym roku miałam jedego czerwonego hibiskusa. Czerwony hibiskus spowodował u mnie zjawisko zakochania się w tych pięknych egzotycznych kwiatach. Mimo że nie przetwał zimy to w tym roku zaprosiłam do ogrodu aż trzy hibiskusy i dzisiaj właśnie chcę się nimi pochwalić. Na pierwszych zdjęciach pokazuję ogromny biały hibiskus bylinowy, na kolejnych zdjęciach małe doniczkowe w kolorach żółtym i kremowym.
Mam ambitny plan aby moje hibiskusy przetrwały zimę. Będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje, sugestie i rady jak przygotować i zabezpieczyć hibiskusy na zimę aby cieszyć się ich pięknem w przyszłym roku...
Dziękuję za wszystkie komentarze i przepraszam za moją nieobecność na blogu. Miałam małe problemy z komputerem, nie mogłam odwiedzać i komentować na moich ulubionych blogach.
W poniedziałek wyjeżdzam do SPA i do niedzieli znów będę nieobecna na blogu....
Będę tęsknić za wszystkimi blogowymi przyjaciółmi :)
Pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 11 sierpnia 2018

Przetrwaliśmy upały

Ostatnie tygodnie były bardzo upalne. Trudno było wytrzymać upał i jednocześnie zmobilizować się do napisania posta. Stąd moja nieobecność na blogu...
Dzisiaj chiałabym pokazać jak moi skrzydlaci podopieczni radzili sobie z upałami. Wszystkie poidła z wodą były oblegane przez ptaki. Ptaki piły dużo wody i radośnie pluskały. Kilka razy w ciągu dnia trzeba było uzupełniać wodę...
Bogatka, kos, mazurek, modraszka, piegża, wróbel, zięba i dzwoniec preferowały odświeżającą kąpiel...
Sierpówki moczyły stopy...
Pliszka siwa schładzała się w porannej rosie...
Po kąpieli odświeżone ptasie morusy chętnie pozowały do zdjęć...
Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:
Saturday's Critters
Id Rather B Birdin
Sunday photo
Wordless Tuesday
Our World Tuesday

niedziela, 15 lipca 2018

Zagadki w przyrodzie

W dzisiejszym poście chcę pokazać niezwykłe zagadki przyrodnicze sfotografowane w moim ogrodzie. Myślałam że znam każdy zakamarek mojego ogrodu a jednak ogród cały czas mnie zaskazuje. Pojawiają się w nim nieznane, zagadkowe okazy przyrodnicze. Jako pierwszy pokazuję pomarańczowy okaz, który wczesną wiosną wyrósł na jedym z moich jałowców. Galaretowaty pomarańczowy kwiat lub grzyb nazwałam kwiatem jednej nocy bo pojawił się wczesnym rankiem a po całym słonecznym dniu już go nie było. Zadziwiające było to, że w tym samym czasie kwitły hiacynty a kwiat na jałowcu był bardzo podobny do hiacynta...
Następnego dziwnego przyrodniczego  tajemniczego okaza wytropiła Maja (foto z telefonu).To chyba największy żuk (3 - 4 cm), jakiego kiedykolwiek widziałam. Żuk obszczekany przez Maję wydawał z siebie dziwne odgłosy, jakby płakał. Nie wiem kto to był...ale został wyniesiony do lasu...
A taka piękna, maleńka ruda żabka (2 - 3 cm) wyszła z pod kamieni, zalegających przy moim oczku wodnym. Po krótkiej sesji zdjęciowej żabka wskoczyła do wody i więcej jej nie widziałam...
Na zakończenie piękne zjawisko na niebie - podwójna tęcza,  sfotografowana pewnego deszczowo - słonecznego dnia..
Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:
Saturday's Critters
My Sunday photo
Wordless Tuesday
Our World Tuesday