Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klematis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klematis. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 listopada 2020

Listopadowe kwiatuszki

Dzisiejsza słoneczna listopadowa niedziela zachęciła do spaceru po ogrodzie. Jakie było moje zdziwienie gdy tuż po wyjściu z domu zobaczyłam kwitnącego klematisa. Jeden kwiat klematisa a sprawił mi dużo radości :) Spacerując po ogrodzie odkryłam jeszcze kilka dzielnie kwitnących listopadowych kwiatuszków. Zapraszam do obejrzenia efektów listopadowej sesji w ogrodzie :)

Dalie dzielnie znoszą  kapryśną listopadową aurę...
Różowa budleja wygląda jakby czekała na motyle...
Ciepłolubny heliotrop kwitnie już po raz trzeci...
Delikatny niecierpek wystawił  różowy kwiat do słońca....
Pelargonia nie ma ochoty na zimą jesień...
Białe kwiatuszki  i werbena uśmiechają się do słońca...
Trójsklepka (storczyk ogrodowy) to kolejna kwitnąca  niespodzianka...
Różowa tawuła zawsze cieszy się każdym promieniem słońca...
Małe kwiatuszki, których nazw nie pamiętam, wystawiły delikatne kwiatuszki do słońca...
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem :)
Zapraszam do udostępniania postów na moich zaprzyjaźnionych blogach:

sobota, 2 czerwca 2018

Kolekcja klematisów

Dzisiaj chcę pokazać moją skromną kolekcję klemtisów. Kolekcja jest skromna bo została ostro potraktowana przez zimę. Kilka lat temu zachwyciłam się klematisami, mój zachwyt w dalszym ciągu trwa. Klematisy traktuję z wyjątkową troską, dbam o nie najlepiej jak potrafię, podcinam, podlewam, zasilam odżywkami i nawet z nimi rozmawiam...Wszystko po to aby cieszyć się ich pięknem od wiosny do późnej jesieni. A one cały czas testują moją cierpliwość, czasami  tylko pozytywnie mnie zaskakują...
Pierwszy klematis o wdziecznej nazwie "Omoshiro", biały z różowymi obwódkami na płatkach zakwitł jako pierwszy i w dalszym ciągu kwitnie jak szalony...
Bordowy w odmianie "Solidarność", mroźna zima opóźniła jego kwitnienie...
Ciemno różowy "Ernest Markham" miał niemiłą przygodę w zimie, został przygnieciony przez ciężki zlodowacony śnieg opadający z tuji...
Ten jasno różowy sprawił mi bardzo miłą niespodzinkę, w tym roku wypuścił kilka pędów z pełnymi kwiatami...
Niesforny ciemno fioletowy pnie się w stronę nieba...
Klematis "Justa" najstarszy w kolekcji. Przez tych kilka lat dużo przeżył. Ciepła ściana i zadaszenie garażu stwarzają mu bezpieczne schronienie w zimie i  podczas upalnego lata...
Nowy w kolekcji, uwielbiany przez mszyce...
Klematis "Fusca" trochę niepozorny z kwiatuszkami w kształcie małych dzbanuszków...
Klematis bylinowy, zakupiony w ubiegłym roku. Miał etykietkę z nazwą tawułki a okazał się być klematisem...
Na koniec zostawiłam cudaka w odmianie "Kaen", Ten klematis wypuszcza zielone liście, które  następnie przebarwiają się na różowo....
Dziękuję za wszystkie komentarze i miłe słowa pod adresem małych ptasich trojaczków. Maluszki wyrosły, kilka dni temu zaczęły jeść samodzielnie. Niebawem pokażę kilka fotek :)
Zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:

niedziela, 2 kwietnia 2017

Słoneczna wiosna

W słoneczną sobotę zrobiłam małą wędrówkę po ogrodzie i pozwoliłam sobie na podglądanie wiosny. Mój ogród powoli zaczyna rozświetlać się wiosennymi kolorami. Słoneczna forsycja, nazwana przeze mnie słoneczkiem, kwitnie jak szalona...
Magnolia małymi krokami zaczyna pokazywać swoje piękno...
Małe krokusy uśmiechają się do słońca....
 Śliczny barwinek obudził się z zimowego letargu...
 Bergenia wypuściła grubą łodygę z małymi pączkami...
Klematisy powoli wspinają się po pergolach...
 I niespodzianka...malutki rudzik złożył mi pierwszą wiosenną wizytę...
Dziękuję za wszystkie komentarze pod moim poprzednim postem i zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:
Floral Friday Fotos
Natural and Moments
Saturday's Critters
Id Rather Be Birding
My Sunday photo
Wordless Tuesday
Our World Tuesday