Moja miłość do klematisów trwa od wielu lat. Niestety wydaje się że to jest miłość bez wzajemności. Już kilka razy sadziłam klematisy w ogrodzie a one nie chciały u mnie rosnąć. W tym roku zawzięłam się i poszukałam informacji o ich wymaganiach glebowych. Przygotowałam podłoże tym razem ze zgniecionymi skorupkami jajek i podjęłam kolejną próbę ozdobienia klematisami ogrodu. Dwa pierwsze zdjęcia przedstawiają moje klematisy. Właśnie przechodzą okres aklimatyzacji. Nie są zbyt okazałe bo mają mało kwiatów. Mam nadzieję że niebawem pokochają mój ogród i będą wyglądać tak jak te różnokolorowe, które sfotografowałam w ogrodzie mojej przyjaciółki Renaty.
Klematisy mojej przyjaciółki Renaty:Flowers from today
Pink Saturday
Blog Party
Our World Tuesday
Flower Friday
Wordless Tuesday
Wednesday around the world




