Obserwatorzy

sobota, 16 stycznia 2021

Wizytacja sójki

Kilka dni temu rozpoczęła się prawdziwie śnieżna i mroźna zima. Przy karmnikach pojawiło się dużo głodnych ptaków. Na rozpoznanie terenu i kontrolę zasobności karmników przybyła też śliczna wąsata sójka. Przysiadła na gałęzi i z góry zlustrowała cały teren. W zimie karmniki w moim ogrodzie zawsze są pełne ptasich smakołyków. Wizytacja wypadła pomyślnie bo sójka po krótkiej chwili bardzo chętnie ruszyła na wyżerkę...


Dziękuję za wszystkie komentarze oraz życzenia Bożonarodzeniowe i Noworoczne :)
Zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:

poniedziałek, 21 grudnia 2020

Życzenia na Boże Narodzenie i Nowy Rok 2021 !

Kochani blogowi Przyjaciele, 

z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam dużo zdrowia, szczęścia i wielu łask Bożych !

Życzę również aby Nowy Rok 2021 przyniósł nam dużo optymizmu i radości, 

abyśmy wreszcie zaczęli żyć normalnie !

Merry Christmas and a Happy New Year 2021 !

niedziela, 13 grudnia 2020

Mili sąsiedzi

Dobry sąsiad to prawdziwy skarb. A więc nadszedł czas aby przedstawić "moje skarby" czyli moich miłych sąsiadów. Sąsiedzi, których chcę dzisiaj przedstawić, bardzo chętnie mnie odwiedzają, często  zwiedzają mój ogród i całą posesję. Sunia Maja raczej nie jest gościnna ale sąsiedzi i tak czują się tutaj bardzo swobodnie. Szczerze mówiąc, wszystkie sąsiedzkie odwiedziny zawsze są dość niespodziewane. Podczas takich odwiedzin zrobiłam kilka fotek. Zapraszam do obejrzenia jak toczy się moje życie codziennie z  bardzo miłymi sąsiadami :)

Sąsiadka Fifi jest prawdziwą elegancką damą. Spaceruje po całym moim ogrodzie a jej ulubione miejsce to okolice poideł dla ptaków...

Młody Miki również upodobał sobie okolice poideł dla ptaków...
Pani Lusia bardzo lubi relaks przy moim oczku wodnym...
Starszy pan Maks czuwa nad bezpieczeństwem okolicy a gdy jest taka potrzeba podlewa rośliny...
Młoda sąsiadka Maszka jest bardzo przyjacielska i lubi dzielić swoim dobytkiem. Dzięki Maszce zebrałam dość dużą kolekcję zabawek, butów i kapci... 
Mimi, po kilku  głośnych kłótniach z Mają,  zachowuje bezpieczny dystans społeczny...
Wilk zakochany w mojej maleńkiej Majci. Wilk potajemnie ucieka z własnego domu i całymi dniami przesiaduje pod naszym ogrodzeniem. Maja nie odwzajemnia jego miłości. Po kilku godzinach  wypatrywania Majci Wilk odchodzi szukać miłości na innych posesjach...
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Przez ostatnich kilka tygodni byłam nieobecna w blogosferze. Niestety, po krótkim kontakcie z osobą zarażoną zachorowałam na Covid. Na szczęście oprócz silnego cieknącego kataru i ogromnego zmęczenia nie miałam innych objawów. Teraz jestem ozdrowieńcem i w miarę moich możliwości będę nadrabiać zaległości blogowe.

Zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:
Saturday's Critters    Our World Tuesday   Wordless Tuesday  

niedziela, 8 listopada 2020

Listopadowe kwiatuszki

Dzisiejsza słoneczna listopadowa niedziela zachęciła do spaceru po ogrodzie. Jakie było moje zdziwienie gdy tuż po wyjściu z domu zobaczyłam kwitnącego klematisa. Jeden kwiat klematisa a sprawił mi dużo radości :) Spacerując po ogrodzie odkryłam jeszcze kilka dzielnie kwitnących listopadowych kwiatuszków. Zapraszam do obejrzenia efektów listopadowej sesji w ogrodzie :)

Dalie dzielnie znoszą  kapryśną listopadową aurę...
Różowa budleja wygląda jakby czekała na motyle...
Ciepłolubny heliotrop kwitnie już po raz trzeci...
Delikatny niecierpek wystawił  różowy kwiat do słońca....
Pelargonia nie ma ochoty na zimą jesień...
Białe kwiatuszki  i werbena uśmiechają się do słońca...
Trójsklepka (storczyk ogrodowy) to kolejna kwitnąca  niespodzianka...
Różowa tawuła zawsze cieszy się każdym promieniem słońca...
Małe kwiatuszki, których nazw nie pamiętam, wystawiły delikatne kwiatuszki do słońca...
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem :)
Zapraszam do udostępniania postów na moich zaprzyjaźnionych blogach:

poniedziałek, 28 września 2020

Biała budleja i motyle

Dzisiaj zapraszam na fotograficzne letnie wspomnienia z mojego ogrodu. W roli głównej pachnąca biała budleja i dużo różnorodnych motyli... Pierwszy motyl zakochany w białej budleji to mój ulubiony i jeden z najpiękniejszych motyli - fruczak gołąbek...

Następnego oryginalnego motyla sfotografowałam podczas nocnych spacerów po ogrodzie. Przyznaję szczerze że zostałam mocno pogryziona przez komary ale opłacało się bo ustrzeliłam dużego motyla nocnego - zmrocznika...  
Biała budleja okazała się również atrakcyjna dla rusałek w tym dla rusałki osetnik..
Rusałka admirał też często odwiedzała białą budleję..
Rusałka pawik również gustowała w aromatycznych kwiatostanach budleji...
I jeszcze kilka małych motyli nocnych, których nazw niestety nie znam...
Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod postem o uratowanym małym wróbelku.
Zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach: