Obserwatorzy

poniedziałek, 28 września 2020

Biała budleja i motyle

Dzisiaj zapraszam na fotograficzne letnie wspomnienia z mojego ogrodu. W roli głównej pachnąca biała budleja i dużo różnorodnych motyli... Pierwszy motyl zakochany w białej budleji to mój ulubiony i jeden z najpiękniejszych motyli - fruczak gołąbek...

Następnego oryginalnego motyla sfotografowałam podczas nocnych spacerów po ogrodzie. Przyznaję szczerze że zostałam mocno pogryziona przez komary ale opłacało się bo ustrzeliłam dużego motyla nocnego - zmrocznika...  
Biała budleja okazała się również atrakcyjna dla rusałek w tym dla rusałki osetnik..
Rusałka admirał też często odwiedzała białą budleję..
Rusałka pawik również gustowała w aromatycznych kwiatostanach budleji...
I jeszcze kilka małych motyli nocnych, których nazw niestety nie znam...
Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod postem o uratowanym małym wróbelku.
Zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:

wtorek, 11 sierpnia 2020

Uratowany pisklaczek

 PISKLACZEK - czyli rymowana instrukcja obsługi znalezionego podlota

Siedzi gdzieś na ziemi
Malutki pisklaczek
Taki nieporadny
Rzekłbym nieboraczek

Trochę zagubiony
Trochę jakby kruchy
Lecz nad nim czuwają
Jego dobre duchy

Jest mama i tata
Gdzieś w pobliżu siedzą
Jak dbać o maluszka
Bardzo dobrze wiedzą

Bronią go gdy trzeba
Uczą go wszystkiego
Karmią przysmakami
Wciąż dbają o niego

Czy jest zdrów i cały
Spojrzeć możesz tylko
Jeśli tak jest właśnie
Naciesz oczy chwilką

Naciesz oczy chwilką
Nie ruszaj go wcale
Pięknie się uśmiechnij
I pójdź żwawo dalej..

Autor wiersza: Arkadiusz Stelmach

Kilka dni temu, wczesnym rankiem, wyłowiłam z mojego oczka wodnego małego podlota. Nie wiem co się stało że ten maluch wpadł do wody. Nie wiem jak długo tam siedział ale gdy go zobaczyłam ledwo trzymał się na powierzchni wody. Był wychłodzony i przestraszony, miał zamknięte oczy i strasznie drżał z zimna. Podjęłam szybką decyzję aby wysuszyć i ogrzać malucha. Tylko czym to zrobić....wpadłam na genialny pomysł aby wykorzystać do tego suszarkę do włosów. Po wysuszeniu i ogrzaniu wróbelek ożywił się i nawet zaczął ćwierkać. Ledwo zdążyłam kliknąć kilka fotek a maluch wyskoczył mi z rąk i wylądował na podłodze. Pokazał mi że jest zdrowy i że chce wrócić na wolność. Wyniosłam wróbelka do ogrodu a tam natychmiast zjawiła się jego zatroskana rodzina :) 

Mam nadzieję że ten mały pływak ma się dobrze pod opieką swoich rodziców :)

Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem :)

Zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:

Saturday's Critters

Wordless Tuesday

Our World Tuesday

piątek, 24 lipca 2020

Modraszki akrobatki

Modraszki to moje ulubione akrobatki. Obserwuję je od wielu lat i za każdym razem jestem pod ogromnym wrażeniem ich ptasich akrobacji. Są szybkie, zwinne i bardzo odważne. Potrafią wykonać wiele popisowych czynności w tym mój ulubiony i zupełnie rozbrajający - zwis głową do dołu :) Zobaczcie zdjęcia i powiedzcie...czy można ich nie kochać...?
Dziękuję za miłe słowa pod postem o moich tamaryszkach :)
Zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:
Saturday's Critters
Wordless Tuesday
Our World Tuesday

niedziela, 5 lipca 2020

Czas na tamaryszki

Przełom czerwca i lipca jest  cudownym okresem kwitnienia tamaryszków. Moje ukochane tamaryszki rozświetliły ogród i wprowadziły do niego dużo życia i radości. Ich delikatne gałązki kołyszą się na wietrze i pochylają się pod wpływem deszczu. Ale gdy zaświeci słońce wabią roje pszczół i innych owadów. Bardzo lubię czas kwitnienia tamaryszków bo mogę delektować się ich zapachem i pięknem :)
 Dziękuję za wszystkie komentarze pod adresem mojej kaczuszki.
Zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:
Floral Friday Foto
Pink Saturday